wtorek, 15 września 2015

Wypowiedz jej imię

Autor: James Dawson
Cykl: -
Wydawnictwo: YA!
Liczba stron: 256

Czy tylko ja więcej niż kilka razy w moim życiu, mówiłem te zakazana przez straszne historie słowa? Czy stałem się ofiarą Krwawe Merry? Nie, no chyba, że piszę to zza grobu, a w tym miejscu po ziemi jest Internet, a może do tej kategorii można zaliczyć byłą nauczycielkę wf, z piekła rodem.    Jak internetowe legendy podają, wystarczy tylko kilka słów skierowanych do lustra, aby upiór lub demon zabitej dziewczyny, podążał za tobą jak nauczyciel, któremu zapomniało się wpłacić za radę rodziców? I tu zaczyna się cały początek historii w książce po tytułem „Wypowiedz jej imię”. Akcja powieści dzieje się w klimatycznym zamku, jakim jest żeńska szkoła z internatem - Pipper's Hall. Oczywiście jak to w horrorach różnej maści bywa, grupa nastolatków dla zabawy, postanawia wypowiedzieć magiczne słowa do lustra. I tu rozpoczyna się zabawa. Bobby główna bohaterka, wraz z przyjaciółką Naya i nowo poznanym chłopakiem Cainem muszą rozwikłać zagadkę, by przeżyć, aby było jeszcze ciekawiej mają tylko pięć dni. Na czym polega owa zagadka? No poznaniu jak zginęła była uczennica szkoły Mary Worthington. Poznamy jej historię, mogę zdradzić, że Bobby pozna ją na własnej skórze, a my dogłębnie poznamy wraz z nią. Czy daleko to się posunie? Jeśli licząc odwiedzanie szpitali psychiatrycznych, pocałunków na cmentarzu, nieznanego pochodzenia krwotoki i blizny, to sądzę, że tak. Czy ten horror młodzieżowy sprawił, że chciałem zakopać się wieczorem pod kołdrą i nocą nie wychodzić do łazienki? Nie, ale muszę przyznać jak na książką młodzieżową historią wciągnęła mnie i nie zorientowałem się, kiedy ją przeczytałem, nie chcę wspominać o przewidywalnym zakończeniu, chociaż sam koniec mnie zaskoczył, dostaliśmy taką Mery, na jaką czekaliśmy.  Bohaterowie książki są schematyczni, mamy do czynienia z Bobby, która prezentuję schemat nieśmiałej dziewczyny i jej przyjaciółkę, która przedstawia schemat przeciwieństwa głównej bohaterki i skoro już o schematach piszę, trzeba dodać schemat szczenięcej miłości, ale jakimś cudem po mimo tego polubiłem bohaterów, na tyle, aby przeczytać książkę do końca, ba nawet z zaciekawieniem.  I teraz przyszedł czas na to, przez co książka nie była bezpłciowa- Mary Worthington. Uwielbiam postacie, które są złe i to nie wynika z ich winy, tylko z otoczenia naszego „cudownego” społeczeństwa. Jej historia mnie poruszyła, była w niej miłość i kłamstwo, przeplatające się ze sobą, a pośrodku Mery, która tylko chciała mieć kogoś, kto ją zaakceptuję. Przez nią warto jest przeczytać „Wypowiedz jej imię”.

Moja ocena: 3,5/5

sobota, 12 września 2015


Szklany tron 



Autor: Sarah J. Maas
Cykl: Szklany tron
Wydawnictwo: Uroboros
Liczba stron: 518


Żyjemy w świecie, gdzie z magią mamy do czynienia tylko na kartkach literatury, telewizji lub naprawdę udanych sztuczek magicznych, nie chcę wspominać tutaj o kiepskich magikach, dla których karty wysypuję się z rękawa (kiepskie rozczarowanie z dzieciństwa), więc magia nie jest nam potrzebna do funkcjonowania, to nie przez nią wytwarzane są przeciwciała we krwi. Wyobraźcie sobie, że owe przeciwciała znikają. Co wtedy? No właśnie, co? Organizm nie ma, czym się bronić, więc nawet lekki katar może nas zabić. Właśnie w takim momencie możemy postawić się na miejscu
Celaenay Sardothien.  Bohaterka żyje w kraju gdzie magia przekazywana z pokolenie na pokolenie zniknęła, a podstępny król podbij jej rodzinny kraj i wymordował wszystkich związanych z magią ludzi. W taki właśnie sposób giną rodzice Celaenay . Po ich śmierci przygarnia ją jednak najsłynniejszy zabójca na świecie- Arobynn'a Hamel'a. Pod jego wpływem, dziewczyna z każdym dniem, oczywiście pod rygorystycznym wychowaniem, przemienia się w jak najlepszą morderczynię na zlecenie, ale nikt nie jest nieomylny. Pewnego dnia z powodu zdrady zostaje złapana i przewieziona do kopalni soli Endovier. Tutaj zmuszona jest do ciężkiej pracy, gdzie kary jak chłosta, są chlebem poprzednim, śmierć roznosi się krzykiem po kopalni, strażnicy bez wahania gwałcą kobiety, następni je mordują. Przez takie miejsca pozostają blizny nie tylko w psychice, lecz i fizyczne. Gdybyście znaleźli się w piekle, ile byście zrobili, aby się z niego wyrwać? Gdyby zjawił się książę z ofertą wolności, w zamian za cztery lata, jako obrończyni króla, skorzystalibyście?  Jeśli tak, zrobilibyście tak samo jak główna bohaterka „Szklanego tronu”. Co z tego wyniknie? Mordercze treningi, zło czające się w szklanym zamku, nowi przyjaciele, którzy mają swoje tajemnice, wrogowie, dla których jesteś zerem, ludzie zabijani przez coś, co nie powinno istnieć, czy nawet starożytna magia. Jeśli nie, modliłbym się za was.

Książkę jak najbardziej polecam, czyta się naprawdę bardzo szybko, przez lekkie pióro pisarki. Akcja jest wartka, nie ma miejsca nudę, bo jak można się nudzić z zabójczynią Adarlanu. Muszę jednak przyznać, że bohaterka w pewnych momentach mnie irytowała, a zwłaszcza jej chęci pokazania, że jest najlepsza, ale jest dziewczyną z pazurem, sarkastyczna i arogancka, a takie bohaterki podbijają serca czytelników.  Nie przeszkadzał mi wątek miłosny, pomimo że dostajemy trójkąt miłosny. Do ostatniej strony nie wiemy, kto zostanie jedynym Celaenay, co sprawia, że jesteśmy jeszcze bardziej zaciekawieni, co się stanie. Postacie są dobrze wykreowani, a nasza sympatia do nich rośnie wraz z każdą stroną.  Polecam, każdemu nie zależnie od wieku.

Moja ocena: 5/5